Najnowsze komentarze
 
2009-01-31 21:58
podobna... do wpisu:
Mam nadzieję...
świetny tekst mam nadzieję że bedziesz zawsze pisała bo przyjemnie sie czyta to co piszesz i[...]
 




Kategorie
 
Ogólne
 





Archiwum
 
Rok 2009
 


2009-02-02 19:15
 Oceń wpis
   

Wczoraj nie rozliczyłam się z obietnicy:( Niestety spałam do 16:30 i szlag wszystko trafił.

Dzisiaj byłam do 17-ej sama z dzieckiem. Wstałyśmy o 10:30. Położyłyśmy się potem o 13:00 i spałyśmy do 15:30. Spałam zatem wtedy kiedy spało dziecko i nie mam wyrzutów sumienia ale jakoś nie odczuwam większej satysfakcji. Zabrakło mi energii i radości. Aha, udało mi się wysprzątać super kuchnię i pokój.

Dziś jeszcze mam wielki plan wyniesienia śmieci. Boję się ale postaram się pójść z tym lękiem i jakoś wrócić. Nie sama... Będzie mi towarzyszył jak zwykle On.

To cudowne, że On mnie wspiera. Że mogę liczyć na jego silne ramię, cierpliwość i zrozumienie. Dobrze, że Go mam.

 
2009-01-31 21:54
 Oceń wpis
   

Mam nadzieję, że wiosną, kiedy zacznie się budzić do życia przyroda, kiedy będę otwierać szeroko okno - ja również będę się budzić i czuć radość wraz ze świecącym słońcem.

Ale jest sam środek zimy i trudno mi pogodzić się z tym marazmem przez kolejne miesiące. Więc może zrobię coś teraz, od jutra... żeby było lepiej.

Czy to możliwe abym wstała na siłę przed południem i potrafiła żyć??

Obiecuję sobie, że jutro tak zrobię: wstanę przed 12:00, pościelę łóżko abym nie miała gdzie wrócić i... postaram się żyć. Tak włąśnie zrobię i wieczorem rozliczę się z tego tu na blogu.

Życzę Ci Moja Kochana tego aby noc przyniosła Ci regenerujący sen a ranek - wewnętrzną energię (a może nawet radość) abyś wstała jak normalni ludzie. MOŻESZ!!!

 
2009-01-31 21:40
 Oceń wpis
   

Nie poszłam do lekarza ani w środę ani w czwartek bo spanikowałam. W piątek nie przyjmował...Wczoraj i dzisiaj czekały na mnie śmieci do wyniesienia ale i to mnie przerasta...

Mam jeszcze taki problem jak...spanie w dzień. Jeżeli ktoś zajmuje się moim dzieckiem to śpię nawet do godziny 16:00... W łóżku, śpiąc jest mi najlepiej choć miewam koszmary i męczące sny jak dziś...Próbowałam wstać ale... nie mogę. Po prostu nie przychodzi mi do głowy żaden pomysł, dobry powód aby wstać...

Kiedy mam pod opieką dziecko też...śpię. Tylko trochę krótcej... To straszne!

Kategoria: Ogólne Komentarze (0) Tagi: depresja
 
2009-01-27 21:01
 Oceń wpis
   

Ludzie mówią, że pisanie bloga pomaga poukładać swoje problemy. Ja bardzo potrzebuję sobie je wszystkie poukładać bo w głowie mam haos.

Prawdę mówiąc ja nie potrafię mówić o swoich problemach. Mam problemy z ich sformuowaniem a raczej ze formuowaniem emocji, które we mnie buzują jak woda sodowa.

Najłatwiej byłoby mi wypełnić jakąś ankietę, potem podliczyć punkty i zakwalifikować się do którejś tabelki aby po odczytaniu wyniku dostać receptę na rozwiązanie problemów.

Podejmuję jednak decyzję o gruntownym przekopaniu swojego ogrodu bo chcę wywalić z niego chwasty.

Jutro napiszę jak poszło mi z wizytą w Ośrodku Zdrowia.

 
2009-01-27 20:32
 Oceń wpis
   

Jutro rano wybieram się do ginekologa. Potrzebuję recepty na pigułki i chciałabym zrobić cytologię.

Niby normalna sprawa. Ale dla mnie to źródło stresu. Boję się opuszczać własne mieszkanie. Poza nim nie czuję się bezpiecznie i dopadają mnie napady paniki. Taka panika to straszna rzecz. Robi mi się ciemno w oczach, cały świat jakby "skacze" do oczu, narasta we mnie straszny lęk, tracę orientację, oblewam się zimnym potem, a w głowie mam jedną jedyną myśl: "Chcę do domu!"

Jednocześnie tracę siły i wydaje mi się, że nie jestem w stanie dotrzeć do niego. Jestem w koszmarnej pułapce...! Z dala od bezpiecznego miejsca, przerażona czuję, że tracę poczucie tożsamości, znikam...

Mam 38 lat i zmagam się już dwadzieścia lat z irracjonalnym lękiem, który uwięził mnie w czterech ścianach domostwa.